Kłopoty Ejdis przed HME
Dodane przez Redaktor dnia Marzec 02 2009 21:17:36

Info za www.onet.pl
Sylwia Ejdys na halowe mistrzostwa Europy do Turynu chciała pojechać by zrehabilitować się za nieudany występ w pekińskich igrzyskach. Szykowała się na medal, ale na przeszkodzie stanęła jej choroba. - W poniedziałek podjęliśmy decyzję o rezygnacji ze startu - poinformowała 24-letnia biegaczka.
- Mam nadzieję, że to tylko zwykła grypa. Już w środowym mityngu w Atenach źle się czułam, ale myślałam, że to zwykłe przeziębienie. Dopiero jak przyjechałam do Spały złamało mnie. W niedzielę nie mogłam zasnąć, a w poniedziałek lekarz przepisał mi antybiotyk. Nie ma sensu jechać do Turynu - powiedziała ze łzami w oczach podopieczna Marka Adamka.

Ejdys ostatnie dni przed wyjazdem do miasta zimowych igrzysk olimpijskich 2006 miała spędzić na zgrupowaniu w Spale. - Po co mam tu siedzieć? Jadę do domu... - zakończyła.
Zawodniczka WKS Śląska Wrocław jako jedyna lekkoatletka wypełniła trzy minima PZLA - na 800, 1500 i 3000 m. Ze startu na pierwszym dystansie zrezygnowała od razu, zastanawiała się nad rywalizacją na dwóch pozostałych. Decyzję miała podjąć na miejscu.

- Liczyłem na to, że Sylwia powalczy o srebrny medal, ale w takiej sytuacji nie ma sensu, by jechała - skomentował pełniący obowiązki szefa szkolenia PZLA Jacek Zamecznik.